A ja myślę że gdyby jechał teściowej autkiem to pewnie do wypadku by nie doszło... A te nasze beemki niestety czasami kuszą i prowokują do ostrej jazdy która nie zawsze dobrze się kończy...
Szczere kondolencje Ale najważniejsze, że Tobie nic nie jest. W końcu to tylko maszyna. Można kupić drugą. Drugiego życia juz się nie kupi. Trzymaj się!
_________________ Forgiveness is between them and God. My job to arrange the meeting.
Strasznie mi przykro Koko że autko niedoczekało lata ale najważniejsze jest to że Ty jesteś cały !
Z uszkodzeń widać że predkośc była duża ale Ty mimo wszystko jesteś cały i to jest najważniejsze. Niepozostało Nam nic innego jak dziekować Żółwikowi że "wszystko" przyjał na siebie ...
Mam nadzieje że jak najszybciej dojdziesz do siebie i niebawem ujżymy Cię w nowej Beemce
Beemki to faktycznie Bardzo Mocne Wozy.
Ciesze sie że jesteś cały!
Pozdrówka !
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Filmik dobry ale finisz najlepszy STOP WARIATOM DROGOWYM .. znajac zycie take tematy i foty bede sie na fotum powtarzaly .... koko dostal szanse i nic mu sie nie stalo .. ale wielu bedzie takich ktorzy nie dostana kolejnej szansy .. a wiec lepiej dmuchac na ziemne i zdjac noge z gazu ! pozdro jestem MEGA ZDRUZGOTANY TYM CO ZOBACZYLEM ..
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
Przykro mi Koko że tak wyszło Dobrze że Tobie nic się nie stało i nikt nie ucierpiał w tym nie szczęściu. Gratuluje Ci ducha walki!!! To cecha jaką każdy beemkowicz powinien mieć. Po rozmowie z Tobą widać że tak łatwo się nie poddajesz! Jestes Wielki Koko!! Już nie długo sprawisz sobie nową bawarke i ją nam zaprezentujesz Trzymamy za Ciebie kciuki Pozdro!!!!
_________________
Go¶æ
Wys³any: 2006-04-07, 00:43
Powiem tak:
Każdy przekraczający w mieście 130 km/h musi liczyć sie z tym, że ryzukuje swoje życie i życie innych postronnych osób !
ja jechałem około 160 km/h na wiadukcie zjeżdzając z niego miałem pedał gazu w podłodze aż do momentu poślizgu, wiec szacując predkość przy której straciłem kontrole nad autem wynosiła około 180 km/h próba wyjścia z poślizgu to bedzie utrata miedzy 10 a 20 km + tory jakieś 10 km, wiec w filar przywaliłem z predkością około 160 km !
to był prawdziwy cud że nic mi sie niestało !
[*] �yniu [*] niemiał tyle szczescia co ja!!! a mieliśmy podobną predkość
P.S. Miałem dużo czasu na przemyślenia tego co sie stało i doszedłem do wniosku
ze NIEWARTO tak ryzykować swoim życiem(zdrowiem) i innych ludzi.
Przez naszą G�UPOTE,BRAWURE,PEWNOŚĆ ŚIEBIE można stracić to co najcenniejsze, ŻYCIE
Do takich wniosków dojdzie każdy z was, tylko szkoda że co poniektórzy dopiero wtedy jak już bedzie za późno !
Widzę, że dojrzałeś do dorosłego życia i chyba się juz wyszalałeś do końca, więc teraz już chyba czas na 4 drzwiowe rodzinne auto i tempo bulwarowe, a do szybkiej jazdy są autostrady albo zamknięte tory wyczynowe, gdzie można poszaleć do bólu....
Słowa otuchy i pocieszenia w takich momentach są ważne razi mnie strasznie tylko to że jak Koko kupił świętej pamieci 328i to były żarty i docinki zobaczymy kiedy przydzwoni nienawidze takich żartów nawet jak ktoś naprawde nie ma złych intencji, bo ja też się z czymś takim spotkałem i gdy się wysiada z zamochodu wiesz że nic ci się i innym to widzisz przed oczami twarze tych ludzi co ci pare dni wcześniej mówili zobaczysz rozbijesz się prędzej czy później dla mnie to jest sick ci co żartowali cieszcie się że naprawde się to dobrze skończyło bo jak by się coś chłopakowi stało to uwierzcie było by wam głupio. Pozdrawiam z całym szacunkiem do wszytkich
Chyba poniosly Cie emocje - na przyszlosc bardziej zwracaj uwage na kulture jezyka. Pozdrawiam
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach