wlasnie chcialem napisac, ze nie nalozylem wosku, wyjechalem po najtanszym myciu z esso, nie myje piana , bo felgi matowieja, biore zawsze najtansze mycie. Mozecie wierzyc, czy nie, ale naprawde nic nie nakladalem. Miesiac temu ostatnio wosk nakladalem jak pierwsze cieple dni po deszczu sie zrobily
Tyle dzisiaj leciala moja beti na autostradzie nie sadzilem , ze tyle na prostej wyciagnie. Do pewnego czasu na rowni Audi A4 jechalo, przy 195km/h zaczelo odplywac do tylu. Przypomne, ze silnik to 1.8i, dyfer 4.27 i instalacja gazowa, ale z wywalona klapa antywybuchowa. Jechane bylo na benzynie.
to jednak 200 poleci 8) , ja swoją przed remontem jechałem 190, także myśle że teraz powinna 200 bez większych problemów osiągnąć (silnik trzyma serie-sprawdzone na hamowni)
blysk w oku powstal naturalnie bez VT szkoda ze jeszcze xenonow nie odpalilem, to by byl blysk w oku spawacza z autkiem bede sie zegnal za 2 tyg. wlozylem w niego duzo pracy , kasy i serca. Bede wspominal patrzac na zdjecia. Zrobilem nim 40tys km, ani razu mnie nie zawiodl.
Tutaj jeszcze pare fotek
tutaj mozecie moje bloki poogladac w klapie
Nie wiem na ile ja wycenic jest bardzo duzo nowych czesci w silniku i zawieszeniu
on chyba teraz bedzoe mial volvo czy jakies inne Truskawkowe auto
a za to auto jak znajdziesz kupca na 5 tys to powinienes sie cieszyc bo niestety teraz sa takie ceny....
wiem o gieldzie, sam bylem w szoku, jak za naprawde sztrucle po 8-9 tys chcieli i sa na to nabywcy, ja mysle ze okolo 7500zl za moje wezme, chcialbym oczywiscie wiecej, ale niestety, malo kto przywiazuje uwage do tego co jest wlozone, liczy sie tylko " bo takie to po 3000-5000zl chodza wszedzie" mam cala liste wymienionych rzeczy na nowe, ale nie wiem czy to kogos zachwyci, bo wystarczy ze obok bedzie stalo cos z spojlerem na dachu za 1tys mniej , ale z wyrabanym zawieszeniem i bocianami pod maska i i tak wezma bo ospojlerowane a nie takie gole jak moje. Na szczescie sa jeszcze tacy co znaja sie na rzeczy potrafia docenic choc troche wlozonej pracy, tak bylo z golfem gti pirelli ktorego sprzedalem drozej o 1/3 niz kupilem po 2 latach, dla goscia liczyly sie czesci ktore zostaly wymienione.
Sprzedac sie sprzeda, bo duzo osob sie oferowalo do kupna i tylko czekali az bede sprzedawal, musze tylko powiedziec kiedy i komu
zmieniam, bo kupilem cos na dluzsze dystanse, no i kombi
226KM 300Nm 6 poduszek, system kontroli trakcji, dwustrefowy klimatronik itd - ostatnie fajne volvo
no wlasnie tego sie najbardziej boje, ojciec sie juz smieje, ze jak go sprzedam, to na drugi dzien nowy nabywca pewnie go rozbije. Kupilem kiedys golfa gti pirelli, taka doslownie kolekcjonerska wersja, koles ktory go sprzedawal nie wiedzial o tym, wozil nim ziemniaki i warzywa na targ, byl w takim stanie, ze absolutnie wszystkie plyny, oleje i benzyna wyciekala z wszystkich zakamarkow, poprostu padlina, zawieszenie do wymiany itd. Zaczalem wszystko wymieniac, autko zaczelo zwracac na siebie uwage, palilo na tyk, silnik doslownie blyszczal, bo czyscilem i polerowalem wszystko co dalo sie odkrecic, silnik 1.8 na pelnym wtrysku 112KM. Sprzedalem go bo zobaczylem bwm e30 ktore spodobalo mi sie jeszcze bardziej. No i na drugi dzien dowiedzialem sie, ze nowy nabywca rozbil tego golfa, pozniej 3 miesiace go remontowal, wyjezdzal z warsztatu i znowu go rozbil, tym razem tak, ze do kasacji poszedl. To tak jak z niektorymi zwierzetami, jak wlasciciele odchodza, to one tez smierc wybieraja, widocznie auto docenilo serce i prace dzieki ktorej moglo powrocic na chwile do czasow swietnosci
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach