najchetniej bym jej nie sprzedawal, nawoskowal bym , wypolerowal i postawil w altance w ogrodku zeby co wieczor z piwem w reku podziwiac ta piekna marke. Niestety, zazwyczaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase, no i tu wlasnie chodzi o kase musze sprzedac , z zalem w sercu
to juz rytual , ze pod maska ma wygladac jak w srodku
Obawiam sie wlasnie tego jak spotkam ja na drodze np za rok, jak bedzie wygladac itd. Pare lat temu kolega sprzedawal pieknego mtechnika 2.5l rok temu to "cos" podjechalo na przeglad. Spojlery "monster" czerwone wlochate pokrowce w srodku, neony, antenki , zamiast alumow stalowki z kolpakami w ksztalcie tarcz hamulcowych, a na klapie przyklejone zapinki do maski - takie jak w wrc. Nie pytajcie co sie dzialo z sercem mojego kumpla, to tak jakby isc na identyfikacje zwlok czlonka rodziny
Szkoda, sprzedawać... kurde powinien być jakis fundusz ratowania aut wyjątkowych...
Ktoś tam wspomniał, że może do Niemiec sprzedać. To nie głupi pomysł.
PS: Oby trafiła w dobre ręce. Myślę że jak dasz bardzo nierozsądną cenę (czyt. wysoką) i przyjdzie gość, który mimo to będzie chciał kupić to można takiemu oddać. Oczywiście jeśli się nie spieszysz.
PS II: Może do jakiegoś salonu BMW ją oddać. Nawet wynająć żeby za parę stów miesięcznie postała na wystawie, jako eksponat. Sam nie wiem co wymyśleć, żeby nie było żal...
Też uważam że powinieneś u "nas" ogłosić ją za naprawde wysoką cene (ale oczywiście bez przesady), bo jesli ktoś bedzia nią wtedy zainteresowany to raczej docenii to w jakim jest stanie i ile pracy jest włożone, przez co raczej bedzie mial taki sam tok myślenia i nie bedzie jej rujnował.
Druga opcja to właśnie sprzedać ją do helmuta, tam raczej zainteresuje się nia koneser lub osoba j.w i napewno bedzie miała tam dobrze.
Trzecia opcja którą moim zadaniem najlepiej byłoby zrobić...
Pisaleś że potrzebujesz auta na dłuższe trasy z odpowiednio przystosowanym do tego silnikiem itd...
TO SPRZEDAJ VOLVO a kosiore przeznacz na identyczny projekt jak ma Buni 8) jedyne czego tu nie osiągniesz to kufra kombi, ale zostaniesz przy swojej ukochanej i ta radość z jazdy sam wiesz...ze bez porównania.
no to walcie za ile ja na gieldzie wystawic ? tam samochody sa drozsze niz na allegro itd. A ludzie kupuja i kupuja, takze jest duza szansa, ze jak wypastuje wszystko i wypoleruje to nabywca sie znajdzie, tylko jaka dobra cene dac ?
Jak juz gdzies wczesniej napisalem
Rok produkcji Grudzien 1990
silnik M40 1.8i
Przebieg 194tys
Przy 170tys wymieniony walek, dzwigienki, popychacze, podkladki - wszystkie elementy nowe , dalem ponad 2,5 tys, nie ma bocianow, silnik pracuje cichutko
Przy 175 tys zalozona instalacja gazowa, dalem ponad 2 tys , butla w kole. Od czasu zalozenia nia mialem ani jednego strzalu, gaz chodzi idealnie, nigdy nie bylo problemow.
Wymienione przewody i swiece na nowe NGK - nowe
Wymieniona pompa wodna - nowa
Wymieniony czujnik temp - nowy
Wymieniona pompa paliwa
Wymieniona pompa wspomagania
Wymieniony dyferencjal
Wymienione sprezyny na nowe, lekko obnizone i utwardzone
Wymienione przednie amory na - nowe zolte bilstein
Wymienione lozyska tylne - nowe
Wymienione klocki hamulcowe - nowe
Wymienione tarcze na nowe
Wymienione okladziny w bebnach - nowe
Wymienione wszystkie plyny, oleje itd
Wymieniona viscoza - nowa
Wymienione drazki kierownicze - nowe
Wymieniony caly rozrzad przy 170 tys - nowe
Wymieniony caly uklad wydechowy, nowe rury, nowy tlumik przelotowy i nowy koncowy Walker
Wymieniony akumulator na nowy
Komplet opon zimowych + 14" stalowki ktore kupilem w polowie tej zimy, dalem prawie 1000zl za same opony
Na aucie sa alufelgi Borbet 16" z oponami Pirelli P6000
Jezdze tylko na oleju Castrol GTX Magnatec 10W40
Ogolnie to czesci ktore wymienialem, to nie wzgledu na to, ze ulegly calkowitemu zuzyciu, tylko z pedantycznego podejscia do spraw samochodowych wymieniam wszystko co chocby w sladowych ilosciach zaczyna popiskiwac
Na aucie nie ma zadnych ognisk korozji, podwozie tak samo, nie ma ani jednego miejsca gdzie bylaby jakas korozja.
Auto nigdy mnie nie zawiodlo, nie bylo sytuacji, ze nie chcialo odpalic
Auto jezdzi na Xenonach, 3 mies temu zalozona instalacja , kilkaset zlotych mnie to kosztowalo
W srodku radio Sony CDX-L410 + glosniki Alpine, pieknie gra
Tapicerka w idealnym stanie, na fotelach nie ma ani jednej nitki zaciagnietej, sa poprostu w idealnym stanie, czyste i regularnie czyszczone
Autko ma lakier w idealnym stanie jak na swoj wiek, zreszta widac na fotkach
Itd. Itd.
Ogolnie za auto dalem 12000zl z oplatami dwa lata temu, wsadzilem okolo 10000zl przez te dwa lata, autko ma kompresje jak w nowym aucie, ponad 200km/h leci
Wiadomo, ze za 5000zl mozna kupic e30 i nawet tansza, ale najczesciej wymeczonego zakapiora ktorego zamiast remontowac oplaca sie tylko opchnac dalej.
ja bym zaryzykował 12 tyś.
to naprawdę nie głupia cena za taki stan.
ja wiem że racjonalnie myśląc za 12 można kupić już E36, ale nam
nie o racjonalnie myślącego klienta tutaj chodzi. Takich odsyłasz do alejki
gdzie stoją Tico z gazem. Szukamy pasjonata. Miłośnika marki.
Innemu nie oddawaj, bo nie pójdziesz do nieba.
hmm giełdę w Gliwicach obserwowałem przez wakacje dośc uważnie i myślę, że 12 tys to jednak będzie za dużo, można spróbować ale ja bym jednak zaczął od 10 - 10,5 tys, no i stalowe nerwy bo jak przychodzi koleś i mówi "Panie tam na dole stoi taka za tyle i tyle" to mnie krew zalewa łażą po tej giełdzie takie głupki leśnie i pociskają takie pierdoły tylko, że z giełdy wychodzą bez samochodu bo obojętnie czy samochód jest ideał czy paść to wzieliby ale za darmo najlepiej Także trzeba uzbroić się w cierpliwość
Pozdrawiam!
no to masz problema chłopie...
Moj kolega sprzdawal swoje oczko w glowie czyli e30 320i, autko super zadbane, wszytsko wymieniane na czas, masa nowych czesci, cala zawiecha fotele itp, koles naprawde pedantycznie podchodzil do wszytskiego (i dalej tak jest) coz autko wycenil na 10 tys i mowil ze na gieldzie go wysmiewali , to sie wkurzyl zdjal alumy wymienil fotele na zwykle i udalo mu sie sprzedac za 7,5tys ,ale mowil ze do dzis nie moze tego przebolec jak traktowali go "gieldowi cwaniacy" mowiac ze za 10 to mozna e36 kupic... prosze niech kupia ale to bedzie skarbonka na kolach
Powiem tak, za ten magiczny lakier oddalbym wszystko Naprawde, nie wiem dlaczego ale strasznie przypadl mi do gustu. Auto jak widac jest bardzo zadbane, do felg sie nie bede czepial, bo to nie oto chodzi. Niby na gieldach mozna kupic E30 za 2500zl ale jak wiecie, 3x tyle trzeba bedzie wydac na kapitalny remont. Sprobuj startowac od 8-9 tys. Cena jest dosyc wysoka, ale za takie auto (LPG tez kosztuje "troche" i stan pojazdu) to nie az tak wygorowana. A pozatym to jest dla nas historia i auto z "tradycjami".
Piękna sztuka , serce sie kraje jak trzeba sprzedać coś takiego Postaram sie namówić ojca na wycieczke na giełde , niech sobie popatrzy jak sie dba o samochód Może przy okazji by sie przekonał do tej marki...
dzisiaj sprzedalem betke za 8700zl. Ciesze sie bardzo , ze nabywca okazal sie starszy pan z zawodu mechanik elektryk samochodowy ktory docenil wklad pracy wlozony w ten samochod. Samochod mu sie bardzo podobal i jak sam powiedzial, bedzie w niego wkladal cale serce aby trwal w swej pieknosci. Podchodzili na gieldzie tez dresiarze w trampkach i skorze ktorzy drwiacym usmieszkiem oznajmiali, ze dwa rzedy dalej taka stoi za 3600zl z "bajerami" w srodku ( czytaj - neon ) Roznie ludzie reagowali na cene. Jedni sie smiali, inni podziwiali i przytakiwali, ze warte swojej ceny. Srednia wieku bardziej zainteresowanych to okolo 40-50 lat, i wlasnie taki 50latek kupil. Niech mu sluzy
_________________ E30 1.8i M40
gg 3437874
Ostatnio zmieniony przez Scigany 2006-10-15, 15:04, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
... bardzo dobra cena 8) autko musiało być barrdzo zadbane
zwlaszcza, ze na gieldzie bylo piec e36 ( 1991 -1995) w cenie pomiedzy 7500-9000zl , byly tez e30 w cenie 3600-4600 i zalapalem na poczatku niezlego dola jak przeszedlem gielde bo pomyslalem "co ja tu robie z taka cena przeciez mnie ukamienuja" ale jak widac udalo sie
ladna cene sprzedales e30. ja swoja e30 is sprzedawalem za 7500 ale puscilem na 7300 (pelny bak). żaluje, ze sprzedalem bo wygladala i jezdzila jak nowa i bylem drugim wlascicielem od nowosci nie rozumiem czemu ludzie e30 wystawiaja na 3-4 tys... przeciez za taka cene mozna cieniasa kupic..
Ale popatrz na to z drugiej strony, jak chcesz kupowac to lepiej chyba za 3-4k ?
wiadomo, że chciałby się kupić auto jak najtaniej ale lepiej kupić padline za 3-4 tys. i łoić w nie kasy tyle, że można by za to jeszcze dwa takie mieć czy zapłacić od razu 7-8 tys i mieć spokój czytaj auto zadbane, regularnie serwisowane
tak z ciekawosci, to czy ktos z Was widzial kiedykolwiek to bordowe cudenko w okolicach lazisk gornych? bo tam ja sprzedalem, pytam bo zdjecia dzisiaj przegladalem i mnie na sentymenty wzielo
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach