Na samym wstępie chciałbym podkreślić, że wiem o istnieniu działu/tematu podziękowań itd...
Jednak wolę tu, bo uważam że tak należy!
Nie będę się, rozpisywał o co chodziło, ponieważ to długa i nie miła dla mnie historia
(pewne osoby z nią związane też mogłyby się źle poczuć...)
... ale dzięki właśnie Krzychowi ma ona odpowiednie zakończenie...
Po prostu dziękuję Ci kolego za to, że chwilowa trauma zamiast się rozwinąć zamieniła się w:
Pomóg³: 3 razy Do³±czy³: 04 Lut 2005 Sk±d: Ostrowite
Wys³any: 2010-06-27, 23:28
hehe ... to tak dla sprostowania ja osobiście nie mam własnych dzieci, ale bardzo dobrze zdaje sobie sprawę ile znaczy "TEN" uśmiech tym bardziej dzieci, które zdążyły już przeżyć piekło... a niczym nie zawiniły...
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach